Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dotyk Crossa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dotyk Crossa. Pokaż wszystkie posty

20 lutego 2013

16) Dotyk Crossa

Pierwsza część trylogii Sylvii Day za mną. Uff... Na szczęście!
Ledwo przedarłam się przez tę książkę, co bardzo mnie zniechęciło do czytania drugiej części.


Jeśli ktoś wcześniej przeczytał serię E L James "Grey" na pewno znajdzie tutaj bardzo podobną fabułę. Być może to jest powód dla którego nie chciało mi się czytać tej książki? Zdawało mi się, że czytałam o Christianie i Anie ponownie, ale w dosyć słabszej wersji. 

Historia znów ta sama... Główni bohaterowie to Eva i Gideon. Eva podejmuje pracę w firmie reklamowej, gdzie głównym zarządzającym jest niejaki Cross. Spotykają się przypadkiem w windzie, gdzie między nimi pojawia się dziwne uczucie elektryczności, coś na miarę przyciągania. Wpadają tak na siebie jeszcze kilka razy, po czym Cross otwarcie mówi bohaterce, że ma na nią dziką ochotę. Kobieta udaje zbulwersowaną, chociaż w głębi serca chciałaby rzucić się mu na szyję. I tak od spotkania do spotkania (przy czym te "randki" nie są takimi zwykłymi spotkaniami, a raczej wybuchami wulkanu namiętności). Właściwie w tym krótkim opisie zawarta jest cała fabuła tej książki.

Bohaterowie w odróżnieniu do postaci z "Greya", dźwigają już jakiś bagaż doświadczeń z dzieciństwa, młodości, które chcą ukryć przed światem. Są piękni, mądrzy i bogaci. Każdy mógłby na ich miejscu postawić siebie - dlatego też, uważam, że autorka poskąpiła wyrazistości bohaterom, czegoś co mogłoby odróżnić ich od nas - zwykłych ludzi. 

Dialogi. Język oczywiście bardzo wulgarny, ale też śmieszny. Niby bohaterowie zamożni i inteligentni, z wyższych sfer i elit, ale kiedy rozmawiają ze sobą na temat seksu, to wywołuje to na twarzy ironiczny uśmieszek. 

Moje zdanie: Bardzo słaba wersja "Pięćdziesięciu twarzy Greya". Nie polecam nikomu, kto wcześniej miał styczność z Greyem. Chyba że, jest to czyjaś pierwsza przygoda z tego typu literaturą, której jest na naszym rynku coraz więcej i więcej. 

Jedyny pozytyw, który tutaj zauważam to audiobook czytany przez Olgę Bołądź. Bardzo ciepły i kuszący głos. Czasami potrafiła zaintonować wyrazy tak, aż ciarki pojawiały się na ciele. Może w tym wypadku warto posłuchać niż przeczytać?


Sylvia June Day
Dotyk Crossa
Wydawnictwo: Wielka Litera
2012
Liczba stron: 416
Moja ocena książki: 2/6
Dotyk Crossa - CYFROTEKA.PL

11 lutego 2013

12) Nowe oblicze Greya

Skończyłam całą trylogię Greya w TYDZIEŃ!
Ciągle zastanawiam się co będę czytała w czasie ferii, skoro Grey już skończony. Słyszałam o różnych spekulacjach na temat dalszych części Christiana, tym razem cała historia miłosna ma być opowiedziana jego oczami. Myślę, że autorka nie powinna teraz kończyć pisać. Ona nie może stanąć na trzeciej części. Jej książki sprzedają się jak świeże bułeczki i jestem pewna, że każda kobieta czuje wciąż niedosyt Greya! Także ja osobiście, czekam na wiadomości w sprawie kolejnych części.

Nowe oblicze Greya- trzecia część.
Ostatnią część czytałam znacznie dłużej niż poprzednie. Nie dlatego, że była dłuższa, ale dlatego, że nie była taka dobra jak jej dwie poprzedniczki. 
Historia rozpoczyna się gdy Christian i Anastasia są w podróży poślubnej. Oczywiście piękna Europa, rejs po lazurowych wodach, zakupy jakie bohaterce nigdy się nie przyśniły, a co najważniejsze piękna miłość nowożeńców. Absolutnie w tej części nie brakuje tego uczucia wśród głównych bohaterów. Są oni nadal w siebie zapatrzeni, zakochani i przy każdej wolnej chwili, gdy tylko mają na to ochotę zabierają się za siebie jak dwa spragnione zwierzęcia. Anastasia coraz bardziej chce pokazać Christianowi, jak wiele on dla niej znaczy, więc pozwala na częstsze odwiedzanie pokoju zabaw. Jednak myślę, że jej po prostu przypadło to gustu i taki władczy Christian to jest facet jej marzeń. 

Życie pary zakochanych nie jest sielanką jakby to mogło się wydawać. Pomimo gorącego uczucia napotykają wiele problemów i kłopotów jakich niesie za sobą wspólne życie pod jednym dachem. Dwa całkiem różne spojrzenia na świat prowadzą do przeróżnych konfliktów. Tylko w rzeczywistości, wydaje mi się, że każda kobieta chciałaby mieć tylko takie problemy jak w co się ubrać, żeby podobać się mężowi, albo co zjeść i co mu ugotować.

Pierwsze 200 stron było dla mnie strasznie nudne i właściwie nic nowego tam się nie pojawiło co mogłoby zaskoczyć czytelnika. Jednak akcja w połowie książki rozkręca się i staje się bardzo napięta. Otóż wróg obojga - Jack zaczyna konkretnie działać i ma do tego wspólniczkę, która jest dobrą znajomą Any. Czarny charakter nie potrafi wybaczyć Christianowi i Anie tego, że został potraktowany jak śmieć i chce dużej sumy pieniędzy jako odszkodowanie. Ana oszukując Christiana, staje twarzą w twarz z Jackiem i wyręcza mu pięć milionów dolarów. Natomiast Jack okrutnie ją maltretuje. W samą porę zjawia się Christian ze swoją świtą. Ana leży w śpiączce jakieś dwa dni, czasami słyszy rozmowy odwiedzających jej gości. Christian nie może natomiast sobie wybaczyć tego, że nie potrafił ochronić miłości swojego życia.

Kolejnym bardzo emocjonującym wątkiem tej historii jest ciąża Anastasii. Christian jest oburzony tym faktem i o całe zajście obwinia tylko kobietę. Jak więc skończy się ta sielanka między nimi? 

Jedno jest pewne, w tej części poznajemy Christiana z całkiem innej strony. Z mrocznego Pana przemienia się w kochającego i opiekuńczego męża, który jest w stanie uchylić nieba wybrance swojego serca. 

W trzech częściach historii E L James podobał mi się motyw e-maili jakie słali sobie zakochani. Były one jak zawsze bardzo zabawne, jak i niekiedy inteligentne. Drugą rzeczą, którą pokochałam w tych książkach to postać wewnętrznej bogini Any - cudowna mała wróżka, czyli podświadomość bohaterki, która stale podpowiadała jej jak ma się zachować. 

E L James odwaliła kawał dobrej roboty. Spotkałam się z różnymi opiniami na temat książek, ale wydaje mi się, że więcej było tych pozytywnych. Najbardziej rozbawiła mnie ta: "Świat mężczyzn stał się lepszy, kiedy ich wybranki przeczytały tę książkę i dziękują za nią autorce!" Chyba nie muszę tego komentować :)


Podobno już trwają zdjęcia do filmu! Jestem przeszczęśliwa z tego powodu i już nie mogę się doczekać, a tutaj mały zwiastun:
http://www.youtube.com/watch?v=GJrMqFHQhQQ

E L James
Nowe oblicze Greya
Wydawnictwo Sonia Draga
Katowice 2013
Liczba stron: 688

Moja ocena książki: 5/6
Nowe oblicze Greya - CYFROTEKA.PL

04 lutego 2013

10) Pięćdziesiąt twarzy Greya

Kto z nas już tego nie zna?
O tej książce było już głośno w poprzednim roku. Najpierw o "Greyu" usłyszałam w radio, kiedy to Małgosia Socha czytała dla słuchaczy, bardzo wczuwając się w rolę tak, że jej głos mnie zwabił do zakupu tej pozycji.
Co było dalej? Jakoś długo leżała moja książka na półce aż w końcu do niej sięgnęłam.
Książka budzi mnóstwo kontrowersji wśród krytyków. Jedni są Greyem zauroczeni, a inni mają go za totalnego psychola. Moje osobiste zdanie jest bardzo pozytywne.
Nie rozumiem tej fali krytyki, która zalała powieść E L James. Nie wiem czemu ludzie brzydzą się tym wszystkim, a kupują i czytają część za częścią. To chyba wszystko przez naszą polską mentalność. Każdy zaszywa się w swoim ciepłym kąciku w domu i wczytuje się w ten perwersyjny romansik, po czym na łamach mediów oświadczają, że jest to chłam dla mas.
Każdy z nas chce się poczuć tak jak w powieściach, przeżyć takie historie...
Tak naprawdę CHCEMY wszyscy czytać o seksie, erotyce, o narkotykach i innych używkach, bo po prostu nas to ciekawi i interesuje.


Przygotowując się do napisania tej recenzji, przejrzałam kilka innych. Natrafiłam na bardzo ciekawy tytuł jednej z nich "On mnie przeraża, ale go kocham...". Moim zdaniem, tytuł nie mógłby być lepszy!!
Od samego początku zakochiwałam się w tej książce. Może dlatego, że każda z nas szarych myszek, pragnie takiego księcia z bajki. Mimo że ta bajka wcale nie przypomina bajki czytanej na dobranoc. Jest pełna seksu i pięknej miłości. 

Od razu spodobała mi się postać Anastasi Steele. Skromna, wysoka brunetka, studentka przeprowadza wywiad z młodym miliarderem. Nie jest do tego wywiadu przygotowana (ponieważ zastępuje w tym chorą przyjaciółkę) i to jeszcze bardziej wzbudza w niej stres. Zalicza piękny upadek na samym wejściu potykając się o nogi. Brawo! Postać wzbudza we mnie tym sympatię. A co z Greyem? Ach... Opisany jest jako piękny bóg z bujnymi włosami, młody, wysportowany i dobrze ubrany.

Od razu czuć między nimi silną więź, jakieś elektryczne przyciąganie. I dzieje się... Od tej pory nie mogą bez siebie żyć. Nie mogą wytrzymać godziny bez kontaktu, chociaż nawet jeśli miałby to być email! Kilka scen przyprawia o szybsze bicie serca. Pierwsze ich zbliżenie, kiedy Christian-rycerz na białym koniu, ratuje Anę z opresji, gdyż bidulka prawie wpadła pod nadjeżdżający rower. Potem seksowna scena w windzie i ich namiętny pocałunek. Nie ma tu dużo scen erotycznych o zabarwieniu sado-maso. No dobrze... wyłapałam jedną. Poza tym seks ukazany jest tutaj raczej jako miłość między kochankami, którzy kochają się doznając silnych uniesień.

Najbardziej nie podobał mi się wątek tej całej dziwnej umowy między Panem a Uległą. To naprawdę było chore! I cieszyłam się jak dziecko, że Ana jej nie podpisała.

Ogólnie dużo momentów bardzo romantycznych... Ten lot Charlie Tango. I jego przyjazd do Georgii, specjalnie dla niej. Christian jest wspaniałą postacią literacką. Do końca nie mogłam go rozgryźć i chyba dlatego tak bardzo ta książka mnie urzekła. Tajemniczy i intrygujący...

Acha... I pani Robinson! Od początku solidaryzowałam się z główną bohaterką i również jej nie nawidziłam.

Jak kończy się ta historia "miłosna"? Kończy się smutno, bo Ana odchodzi od Christiana. Nie może znieść jego bagażu wspomnień i doświadczeń. Uważa, że nie jest idealną kandydatką na partnerkę Greya, a tym bardziej na jego Uległą. 

Komu mogę polecić tę pozycję? Na pewno młodym dziewczynom. Myślę, że każdej przypadnie do gustu. Nie wiem jak odniosłyby się do tego dojrzałe kobiety. Jednak "Pięćdziesiąt twarzy Greya" ma coś w sobie, coś co sprawia, że czyta się to jednym tchem, że nie można się od tego oderwać. 
Chyba trzeba przeczytać, żeby wyrobić swoje własne zdanie...

E L James
Pięćdziesiąt twarzy Greya
Wydawnictwo Sonia Draga
Katowice 2012. Wydanie I
Liczba stron: 606

Moja ocena książki:  5 + / 6

Pięćdziesiąt twarzy Greya - CYFROTEKA.PL